Training at sunset

Witajcie moi drodzy :)
Sobota, słońce pięknie świeci, kolorowe śniadanie i mrożona kawa razem ze mną, a to idealny moment na napisanie posta:)
Jak nie trudno zauważyć dzisiejszy post przedstawia set powiedziałabym biegowo-treningowy. Dlaczego tak? A to już szybko wyjaśniam :)
Koszulka - teoretycznie należy do tych o przeznaczeniu biegowym. Materiał Dri-FIT Knit, czyli ulepszona wersja samego Dri-FIT'u zapewnia jeszcze szybsze schnięcie, odprowadzanie wilgoci na zewnątrz, a ponadto schładza nasze ciało. Cudownie. W miejscach, gdzie było to możliwe zastosowano bezszwową konstrukcję, z kolei tam gdzie szwy jednak były niezbędne do stworzenia tego cuda wykonano je na płasko po to by zapewnić jak największy komfort w trakcie biegania, by nic nigdzie nas nie obcierało. To tak ogólnie. W szczegółach - pętelka z tyłu na karku pozwala na przeprowadzenie słuchawek, które dzięki temu nie latają podczas biegania i przy tym nie denerwują. Bo to denerwuje... :D No i odblaski. Biegamy o zmroku, jesteśmy widoczne dzięki odblaskowym elementom.  Ale czy tego samego nie potrzebujemy też podczas treningu na siłowni czy w plenerze? No właśnie ;). Dobra...na siłowni odblaski są nam zbędne :D

Biustonosz - tutaj sprawa wygląda troszeczkę inaczej. Biustonosz ten jest o przeznaczeniu typowo treningowym. Dlaczego? Bo nie ma odpowiedniego wsparcia. I tu już pojawia się problem przy bieganiu szczególnie u Pań, które faktycznie mają czym oddychać. Takie biustonosze najlepiej sprawdzają się podczas treningów, które nie mają charakteru tylko i wyłącznie aerobowego. Krótka przebieżka na rozgrzewkę a i owszem, jak najbardziej, lecz na zajęcia wymagające dużej ilości skakania, biegania i zamaszystego poruszania się - wsparcie, wsparcie, wsparcie. O tym szerzej napiszę już na moim fanpage'u :)

Szorty to nic specjalnego, zwykłe czarne szeleściki z H&M'u :)

Skarpety !!! Kolaboracja Ugly i Wake Up & Squat. Kolory powaliły mnie na samym starcie, bo wiedziałam już, ze będą mi pasowały do... butów :)

A buty to Nike Flyknit Racer w iście letniej kolorystyce :) Przeznaczenie? Buty biegowe. Dzięki ultra cienkiej poduszce ZOOM w nich zastosowanej część energii, która wkładana jest przez nas podczas biegu oddawana jest nam z powrotem. To czuć, serio ;) Cholewka pleciona z jednego kłębka nici, trawała ( choć może nie wygląda) i przede wszystkim PRZEWIEWNA :)

Zdjęcia zdecydowałyśmy się z Olą zrealizować o takiej porze, by uchwycić trochę zachodu słońca. A tak o by kolorystycznie widoczne było powiązanie z butami i skarpetami :) Kawał dobrej, bardzo dobrej roboty Ola tu odwaliła, przyznajcie :)


bluzka - Nike
biustonosz - Nike Pro
szorty - H&M
buty - Nike Flyknit Racer 'Hyper Crimson'
skarpety - Ugly x Wake Up & Squat















You Might Also Like

1 komentarze

  1. spodenki- niby zwykłe szelesty, ale robią wrażenie *.*
    +zapraszam :)
    http://just-someone-else.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń