Pasta z awokado i jajek



Kolejny post 'jedzeniowy', kolejna propozycja zarówno śniadaniowa jak i przekąskowa. Bardzo prosty, szybki przepis, a więc nie ma co się rozwodzić. Do rzeczy! ;)

Po pierwsze awokado. Musi być dojrzałe, bo takie smakuje najlepiej, najłatwiej się je obrabia. Najlepiej jest przechowywać je w ciemnym miejscu aż do momentu spożycia. Awokado przekrawamy na pół i wydłubujemy miąższ ze skórek.




Przed rozpoczęciem kolejnych czynności najlepiej wstawić jajka do zagotowania by nie tracić cennego czasu. Gotujemy je na twardo w osolonej uprzednio wodzie.



Następnie płuczemy i siekamy natkę pietruszki i ząbek czosnku (ew. jeśli ktoś bardzo go lubi, mogą być dwa, a tak dla wzmocnienia odporności ;)).







No i sok z cytryny! Pomaga on na dłużej zachować zielony kolor awokado, które ma niestety tendencję do szybkiego ciemnienia. Dodatkowo nadaje fajnego, lekko kwaskowatego posmaku. Generalnie dodaję go 'na oko', ale myślę, że mała łyżeczka spokojnie wystarczy.




Teraz dopatrujemy jajek. Sposób mojej mamy na sprawdzenie, czy ugotowane jest na twardo - wyjmujemy jajko z naczynia, jeśli szybko wysycha to znaczy, że ugotowane jest jak trzeba. Jeśli wolniej, to jego konsystencja zbliżona jest bardziej do jajka ugotowanego na miękko.





Następnie całość blendujemy na gładką masę.


Dodajemy łyżkę stołową oliwy z oliwek, sól i pieprz.



Mieszamy całość, smarujemy pastą pieczywo i gotowe. Smacznego! :)



fot. Aleksandra Graff


You Might Also Like

0 komentarze