Trening Nike #LEPSZAJA z Anną Lewandowską





Nowa odsłona bloga, nowe tematy, WSZYSTKIEGO WIĘCEJ! W związku z tym tak jak obiecałam, krótka relacja z treningu z Anią Lewandowską...ale może zacznę od początku. 
Pewnego pięknego dnia jak codziennie do porannej kawy zalogowałam się na skrzynkę pocztową, gdzie czekał na mnie mail z zaproszeniem na trening Nike Women #LepszaJa. Czy jadę? Pytanie...


Całe wydarzenie miało miejsce w Warszawie, więc szybko kupiłam bilet i w drogę.


Na miejscu spotkałam ok. 50 innych uczestniczek treningu, w tym kilka znajomych twarzy ze sceny blogowej i nie tylko. 
No dobra, drzwi otwarte, światła, kamery, zdjęcia, wchodzimy. Przed wejściem do szatni każda osoba  otrzymała kluczyk do przypisanej pod swoje imię i nazwisko szafki. Po jej otwarciu czekał na nas cały zestaw treningowy. O taki...


Zgraja dziewuch w jednej szatni, pogaduchy, śmiechy, przywitania, latające staniki i...motywacyjne hasła na ścianach. Co by zagrzać nas do walki!


No dobra, ruszyły na miejsce treningu. Bardzo ciekawa oprawa wizualna, ogromne brawa dla osób, które się tym zajęły! Świetne oświetlenie, które nadawało bardzo fajnego podniosłego charakteru całemu wydarzeniu. Ponadto dookoła porozstawiane były manekiny prezentujące najnowszą kolekcję Nike Tech Knit, czyli technologiczny majstersztyk. 
Dodatkowo można było naładować akumulatory koktajlami przygotowanymi według przepisu Ani. Ja postawiłam na buraka z jabłkiem. Ej, to było serio dobre!
Aaa no i bardzo fajna opcja - duży ekran, na którym w zależności od miejsca, w którym się stało wyświetlane były dymki z różnymi hasłami. Pozytywnie!


Zanim zaczęłyśmy wylewać z siebie siódme poty usłyszałyśmy kilka motywujących słów oraz rad od dziewczyn, które na codzień są trenerkami ale też...ludźmi i jak każdemu człowiekowi tak i im czasami najzwyczajniej w świecie się po prostu nie chce, ale znajdują w sobie siłę by tę niechęć przezwyciężyć. Bardzo ciekawym i uważam celnym strzałem było zaproszenie również Joli Czaji, redaktor kreatywnej magazynu Viva, a jednocześnie stylistki i kostiumografa, która poruszyła temat mody w sporcie.


Ale to nie był koniec dodatkowych atrakcji. Tego dnia miałyśmy także możliwość jako pierwsze obejrzeć pierwszy odcinek serialu NikeWomen pt. "Margot vs Lily" opowiadający o dwóch siostrach prowadzących kompletnie różniące się od siebie style życia. Pewnego dnia dochodzi między nimi do sprzeczki, a jej wynikiem jest zakład. Jaki ? O co ? Obejrzyjcie sami ;)


Serdecznie polecam, można się uśmiać :) Całość liczy 8 odcinków. Ja z niecierpliwością czekam na kolejne!

No dobra, koniec tego dobrego. Czas na wycisk z pełną energii Anią Lewandowską i jej Karate Cardio! Na scenie towarzyszyły jej Lidia Zamyłko i Katrin Kargbo. Dziewczyny na prawdę dały czadu! Pot z czoła i mega pozytywna energia towarzyszyły nam przez cały trening. Warto również podkreślić, że w jego trakcie miała miejsce pierwsza transmisja on-line, tak więc ludzie przed komputerami mogli ćwiczyć razem z nami.







Na koniec pamiątkowe zdjęcia i zdrowy poczęstunek według przepisów Ani. Kulki mocy zniszczyły system!

Fajne doświadczenie, przemili ludzie, nowe, a i znane z sieci twarze :) No i ta ogromna dawka motywacji na kolejnych treningach mimo okropnego bólu mięśni przez następne 3 dni :) Muszę przyznać, że do dziś bardzo mile wspominam całe wydarzenie. Organizatorzy spisali się na medal!

You Might Also Like

0 komentarze