adidas Ultra Boost - Night Navy/Pink - recenzja

Przyszedł czas i na te cuda. Co prawda wspominałam już o nich przy okazji jednej z sesji (http://www.st-yl-on.com/2016/03/technology-in-anction.html), ale teraz przyjrzę im się na wylot, dokładnie, skrupulatnie. Mam nadzieję, że niczego nie przeoczę!

Zacznijmy więc od tego, że Ultra Boosty to buty typowo biegowe, ale grono ich fanów obejmuje także streetwear'owych, modowych fanatyków. I dobrze. Bo wygoda w trakcie miejskich wędrówek jest tak samo ważna jak i podczas biegu, a i ich wygląd również doskonale współgra z takim otoczeniem. Tyle że w tej drugiej opcji liczy się podwójnie. Standardowo zacznijmy od góry, czyli cholewki.


A dokładnie od jej budowy. But ten posiada język wbudowany w całą cholewkę dzięki czemu nosi sie właściwie jak skarpeta. Tym bardziej, że tak samo też się zachowuje. Idealnie okala całą stopę dla zapewnienia ogromnego komfortu. Nie bez znaczenia pozostaje tu materiał, z którego jest wykonana. Primeknit, czyli rewolucyjna technologia stworzona przez adidasa to bardzo elastyczny, miękki i przewiewny złoty strzał. 


W typowo kobiecym doborze kolorystycznym ta "plecionka" prezentuje się naprawdę uroczo.


W opisywanym modelu zadbano także o odpowiednią stabilizacje stopy. Na tą zaletę składają się trzy elementy. Pierwszy to elastyczne, plastikowe 3 paski tworzące znak rozpoznawczy marki, potocznie nazywane "klatką". Dzięki temu, że stanowią punkty zaczepu sznurowadeł, razem z nimi stabilizują część śródstopia.


Drugim jest klips stabilizujący stopę na wysokości pięty. Ma on za zadanie zapobiegać jej przesuwaniu się w trakcie biegu. Szczególnie istotne jest to przy wykonywaniu ruchów skrętnych. Dzięki klipsowi stopa nie wypada nam poza obręb podeszwy co z kolei przekłada się na mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia kontuzji.


Trzeci to cały, oddzielny system, Torsion, który generalnie został stworzony z myślą o zapewnieniu stabilizacji. Znajduje się w środkowej części podeszwy i stabilizuje całe śródstopie.


Okej, skoro przeszliśmy już do podeszwy to nią teraz się zajmijmy. By wszystko miało ręce i nogi zacznijmy od podeszwy środkowej. O niej także już wspominałam, ba, nawet nieco się rozpisałam, ale z racji tego, że część z Was na poprzedni post mogła się nie natknąć, zrobię to ponownie.
Podeszwa środkowa w całości wykonana jest w technologii Boost. Jeśli komuś z Was nic to nie mówi to spieszę z opisem. Boost to technologia, na którą składają się dziesiątki tysięcy połączonych ze sobą granulek wykonanych z TPU (termoplastyczny poliuretan). Dzięki jego elastycznm właściwościom pozwala na oddanie znacznej części energii włożonej w ruch w trakcie biegu czy też treningu. Dzięki temu odciąża nasze stawy, zapobiega więc kontuzjom, a także daje uczucie niesamowitego komfortu. Dodatkowo jest bardzo lekka, a  to kolejna istotna zaleta obuwia biegowego.


Tyle o podeszwie środkowej. Przejdźmy więc do zewnętrznej, tutaj zwanej Stretchweb. Gumowa, lekka i bardzo elastyczna podeszwa zapewniająca idealną adaptację do podłoża. W najnowszych wersjach, tak jak i tu powstała we współpracy z firmą Continental, z którą opracowany został dodatkowo projekt tej podeszwy pod kątem większej trwałości na ścieranie.


Przeznaczeniem docelowym buta jak wyżej wspomniałam, jest bieg po twardej nawierzchni, miękka w niektórych przypadkach także wchodzi w grę. Odpada natomiast nawierzchnia żwirowa. Osobiście nie widzę zastrzeżeń także do noszenia ich w trakcie treningu siłowego. Jeśli chodzi o fitness, czy taniec to z pewnością nie są odpowiedne dla aktywności wymagającej mocnych skrętów stopy na boki czy też lekkiego poślizgu, którego w owych butach wykonać się najzwyczajniej w świecie nie da. I dobrze, bo ta konkretna podeszwa zewnętrzna ma za zadanie chronić nas przed ewentualnymi poślizgami.


Rodzaj stopy? Ze stuproconetową pewnością mówię Wam, że neutralna. Osobiście poleciłabym ją też ewentualnie osobom z lekką (!) nadpronacją z racji nadbudowania boosta po wewnętrznej stronie buta co dodatkowo wsparte jest plastikowym elementem w tym właśnie miejscu. Niemniej jednak musicie mieć świadomość tego, że pianka w tym miejscu nie jest w żaden sposób dodatkowo wzmocniona, więc jeśli posiadacie zawansowane stadium nadpronacji to lepiej mimo wielu innych ich zalet, nie eksperymentujcie. Chyba że chcecie w nich jedynie chodzić to jak najbardziej, śmiało :)



Uczucie w trakcie biegu? Ludzie, no niewiarygodnie wspaniałe. Jeśli chcesz dowiedzieć się jak biega się po chmurze to zapewne bieganie w Ultra Boostach daje uczucie bardzo zbliżone. Cały but jest bardzo lekki. Jego waga w zależności od rozmiaru oscyluje w okolicach 280g (jeden but).

Buty te do najtańszych nie należą i mam tego świadomość. Dzisiaj bardzo często zdarza się, że cena butów nie jest kompletnie adekwatna do ich jakości. Nie w tym przypadku. But ten oceniam bardzo, bardzo wysoko. Dodatkowo miejcie świadomość, że buty biegowe czy treningowe mają za zadanie chronić nas przed kontuzjami, ponieważ właśnie w trakcie aktywności fizycznej, jesteśmy na nie najbardziej narażeni, a na zdrowiu przecież się nie oszczędza.

Internetowo do dorwania tutaj -> http://www.adidas.pl/buty-ultra-boost/AF5143.html .

 fot. Aleksandra Graff

You Might Also Like

0 komentarze