Just stretch


Jakiś czas temu wybrałyśmy się z Olą do bardzo przyjemniej siłowni Adrenaline Gym by zrealizować dla Was zdjęcia kolejnego treningowego setu. Zanim jednak przejdę do opisu owego odzienia, jego charakterystyki i właściwości, kilka słów o wyżej wspomnianym miejscu.


Adrenaline Gym jest dość nową siłownią, otwartą mniej więcej rok temu. Nową, przyjemną, profesjonalną i ładną, a to mimo wszystko odgrywa pewne znaczenie szczególnie dla kobiet. Ma być to bowiem miejsce, w którym fajnie się trenuje, spędza czas, poprawia humor i do którego chce się wracać. Dokładnie tak jest z Adrenaline.


Podoba mi się w niej to, że nie jest to tylko jedna wielka przestrzeń usłana sprzętem i nic poza tym. Cała powierzchnia podzielona jest na pewne strefy za pomocą ścianek, co pozwala na zachowanie prywatności. Według mnie jest to bardzo ważne. Dodatkowym plusem takiego rozkładu jest to, że nic nas nie rozprasza w trakcie treningu.


No i kadra z ogromną wiedzą. Po raz pierwszy spotkałam się z czymś takim, że trener zatrzymuje się przy każdej osobie, dokładnie przygląda się technice wykonywanych przez nią ćwiczeń i w razie jakichś zastrzeżeń, instruuje czy poprawia. Ogromny plus!
No dobra, a teraz czas na strój, który jest nie mniej ważny jak miejsce, w którym ćwiczymy, ot co! Zacznę więc od góry, czyli topu, który przeznaczony jest do lekkich treningów, nie wymagających od nas zbyt zamaszystych, skocznych ruchów. "Lekki" fitness, stretching, joga, pilates. Tutaj sprawdzi się on idealnie.


Tkanina, z której został wykonany jest powiedziałabym dość dziwna, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Lekko błyszcząca, zwarta i w dotyku przypomina jakby, hmm... gazetę? Mimo to jest bardzo trwała i przyjemna dla ciała. Wyposażona w Dri-FIT, który zapewnia zachowanie suchej skóry, odprowadza bowiem pot na zewnątrz i zapewnia cyrkulację powietrza
Wyprofilowane miseczki sprawiają, że biust ładnie się układa i co bardzo ważne - znajduje się ciągle w odpowiednim miejscu.


Dodatkowym plusem są skrzyżowane na plecach, regulowane cienkie ramiączka. Ładnie wyglądają i zapewniają odpowiednie wsparcie.


Konstrukcja całego stanika jest bezszwowa, dzięki czemu unikamy ewentualnych podrażnień skóry w trakcie treningu. Poza tym aktywności, do których jest on przeznaczony mają za zadanie pomóc nam się wyciszyć, zrelaksować, odpłynąć na chwilę. Udałoby się Wam to gdyby top uwierał, uciskał i drapał w jakimś miejscu? No właśnie.


Ok, czas na legginsy. Krój? Wymarzony! Począwszy od przyjemnego w dotyku materiału, w którym również mamy do czynienia z Dri-FIT'em, przez płaskie szwy, po podwyższony stan.





Górna ich część lekko podtrzymuje sylwetkę. Dodatkowo wspaniale sprawdza się podczas kucania, siadów itp.


Dodatkowym atutem jest śliczny wzór znajdujący się na bokach legginsów. Nie jest to zwykły, zgrzewany czy naklejany print, nie ma wobec tego obaw, że dojdzie do ich sprania czy też przetarcia.



Czas na buty, o których za dużo tu nie napiszę, a to dlatego, że dokładnej ich analizy dokonam w oddzielnym poście, gdzie skrupulatnie postaram się opisać Wam każdy ich element.


Wspomnę tak tylko na zachętę, że jeśli któraś z Was szuka przyjemnego dla oka, lekkiego buta na trening to to jest bardzo dobry wybór. Więcej niebawem!



fot. Aleksandra Graff



Nie mogłabym także nie wspomnieć o tym, że piękny warkocz wykonała dla mnie Karolina Bychowska (Caroline Hairstylist)! 

You Might Also Like

0 komentarze