Pitti Imagine Uomo Florence

Ci, którzy śledzą moje poczynania na FB oraz Instagramie wiedzą, że w tym roku miałam przyjemność uczestniczyć w męskiej odsłonie targów Pitti, czyli Pitti Imagine Uomo. Same targi nie były czymś nadzwyczajnym. Co prawda rzuciło mi się w oczy kilka nowych marek, natomiast nie ulega żadnej wątpliwości, że w te konkretne dni nie tylko Fortezza da Basso (lokalizacja targów) przepełniona jest stylem w 200%, ale i cała Florencja.
Pozwoliłam sobie podzielić swoje zbiory na dwa posty, bo zdjęć jest najzwyczajniej w świecie za dużo. Tutaj będą głównie mężczyźni, w kolejnym pokażę Wam złapane przeze mnie najlepiej wyglądające kobiety i...pary.

 




Męski TREND ALERT na ten sezon - letnie koszule w kwiaty, palmy czy inne rośliny. Było tego sporo.




Dużo elegancji, streetwear'u i połączenia jednego z drugim. Co najbardziej dało się zauważyć?


Marki luksusowe, wiadomo. Gucci, LV, Balenciaga. Niezaprzeczalnie granica między czystym streetwearem, który znamy sprzed lat, a high fashion / casualem już nieco się zatarła. Dlatego też tak często można było zobaczyć ludzi w garniturach i biegówkach chociażby modelu NikeLab Zoom Fly SP (wyglądało to obłędnie).


















Jeśli chodzi o marki mocno siedziące w streetwearze to najbardziej rzucającą się w oczy marką był OFF-WHITE (chociaż już coraz bardziej podchodzący pod high fashion), co chyba nikogo nie zdziwi. Warto wspomnieć, że własnie w Fortezza da Basso miał wówczas miejsce pokaz owej marki na SS18.








Muszę przyznać, że mężczyźni w garniturach i kapeluszach, których tam zobaczyłam wyglądali nieziemsko. Każdy jeden. Choć to może nie do końca moja bajka to mogłabym tam siedzieć i godzinami ich oglądać. Coś niesamowitego.






W tego typu miejscach nie ma żadnych reguł. Im odważniej podejdziesz do tematu, tym lepiej. Im dziwniej się ubierzesz, tym większe prawdopodobieństwo, że fotograf Highsnobiety czy VOGUE'a strzeli Ci zdjęcie. Im więcej hajpopwych marek połączysz w jeden fit, tym więcej portali internetowych "zaliczysz". Przy kolejnym poście pokażę Wam na to żywy przykład ;)
Chłopak na poniższych zdjęciach postanowił zrobić sobie Stan Smith'y by Raf Simons w wersji DIY. Przypuszczam, że znalazłyby się tam osoby, któe owe posunięcie by mocno skrytykowały. Ja jednak uważam, że było to świetne zagranie. Przukuło uwagę? Przykuło. Wzbudziło nieco kontrowersji? A jakże. Tam nie ma żadnych ram ani ograniczeń.



Chłopak poniżej chyba urodził się w czepku Gucci. Przez dwa dni targów od stóp do głów każda część jego garderoby oznaczona była literą G (tees w poniżej stylizacji również). Za każdym razem jednak zrobił to ze smakiem i choć może nie chciałabym by mój facet chodził w spodniach opiętych niczym legginsy na tyłku Jen Selter, to u niego mega mi się to podobało. Stylizacja oczywiście. Za męskimi tyłami się nie oglądałam. Nie było na to czasu, bo zaraz potem mój wzrok spoczął na przepięknej torebce od Marca Jacobsa.


















Najbardziej z tego wszystkiego zaskoczyło mnie jedno. Może nie zaskoczyło, ale po raz pierwszy widziałam coś takiego na własne oczy. Ściana jednego z hangarów była istną ścianką celebrycką. Ludzie pojedynczo czy też parami uwtawiali się jeden obok drugiego tak, że każdy fotograf łapiąc ich z jakiejkolwiek strony mógł zrobić im super zdjęcie. Coś jak świadome ustawianie się w sposób by finalnie na zdjęciu wyglądało to na zupełnie przypadkowy strzał. Uwierzcie mi, ci ludzie potrafili stać/siedzieć w jednej pozycji (i to nie zawsze do końca komfortowej i naturalnej) przez bite 15-20 minut, a fotografowie z obiektywami jak teleskopy obskakiwali ich zewsząd.


Jak widzicie, rozstrzał pomiędzy różnorodością styli był ogromny. Od eleganckich garniturów z kapeluszami, przez klasyczne, proste i schludne rozwiązania aż do szalonych i nie do końca zrozumiałych setów. Targi targami, ale dawka inspiracji jaką tam otrzymałam w postaci LUDZI była ogromna. To oni tworzą tę wspaniałą atmosferę, to oni wyglądają jakby przed chwilą wyszli z sesji dla VOGUE'a. I chyba nie skłamię gdy napiszę, że właśnie tam przekonałam się o tym, że moda to SZTUKA.

CDN...

You Might Also Like

0 komentarze